-->
Giełda papierów wartosciowych
Jak grać na giełdzie Inwestycje Blog


Wróć   GPWinfo Forum inwestorów giełdowych- inwestycje, analizy giełdowe,gpw,akcje,waluty,forex > Finanse Giełda -ogólne > Hyde Park

Ważne komunikaty

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
stare 23-04-2008, 22:07   #1
Jarek
Administrator
 
Zarejestrowany: 25-11-2006
Postów: 3,575
Siła Reputacji: 10
Jarek is on a distinguished road
Roman Karkosik historia

LUDZIE I GOSPODARKA
Jak nieznany biznesmen spod Torunia Roman Krzysztof Karkosik został jednym z najbogatszych Polaków
Liczby kłamią rzadziej niż ludzie

Jesienią 1999 r. kurs akcji Huty Oława zaczął szybko piąć się do góry. Oława nie była co prawda wielką firmą, ale przynosiła przyzwoite zyski. Mimo to jej giełdowa wartość była dużo niższa od wyceny majątku. Według prezesa Andrzeja Łatki, firmą zainteresowały się fundusze emerytalne.




- Odwiedzili nas analitycy kilku funduszy. Myślę, że nie wyjechali rozczarowani tym, co zobaczyli - mówił w rozmowie z "Parkietem". Prezes cieszył się, że inwestorzy w końcu dostrzegli jego firmę. W 1999 r. niemodne było inwestowanie we wszystko, co kojarzyło się z hutnictwem. Tymczasem Oława nie była "normalną" hutą, tylko spółką chemiczną - produkowała tlenki cynku i ołowiu. "Parkiet" porównał jej profil do firmy Boryszew, której akcje również zyskiwały w tym czasie - jak zauważyła gazeta - w związku z "umacnianiem pozycji w spółce przez rodzinę Karkosików".

Artykuł o Oławie nosił tytuł "Następny Boryszew?". Dzień później akcje Oławy zdrożały o 10 proc. Papiery dolnośląskiej spółki skupował... Boryszew.
Kupić złotówkę za 30 groszy

Na tegorocznej liście stu najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" Roman Karkosik znalazł się na piątym miejscu (rok wcześniej był na 9.). Jego majątek wyceniono na 2,4 miliarda złotych. Komentując ranking, dziennikarze zauważyli, iż przez rok majątek Karkosika wzrósł o miliard złotych, a jego samego można porównać do amerykańskiego miliardera Warrena Buffetta, który również zbił fortunę, kupując tanio akcje niedowartościowanych spółek.

Fenomen Karkosika polega na tym, że potrafi kupić złotówkę, płacąc tylko 30 groszy. Za tę złotówkę kupuje kolejne kilka złotych. W ten sposób jego majątek rośnie w tempie wykładniczym.

- Facet robi wrażenie księgowego z GS, ale to tylko pozory - mówi pragnąca zachować anonimowość osoba, która kilka lat temu obserwowała poczynania inwestora. - To typ Wałęsy w biznesie. Nie ma formalnego wykształcenia, ale ma doskonałą intuicję. Ma też świetnych doradców, choć decyzje strategiczne podejmuje sam - dodaje rozmówca "Rz".

Karkosik ukończył technikum cukrownicze, a karierę zawodową rozpoczął od stanowiska magazyniera w Spółdzielni Kółek Rolniczych w rodzinnym Czernikowie na Kujawach. W biznesie zaczynał od rozlewni napojów i handlu złomem. Tak zarobił pierwsze duże pieniądze.

W połowie lat 90. zainteresował się giełdą. Niewiele osób miało wówczas pojęcie o mechanizmach rządzących rynkiem kapitałowym. Wśród nich był Roman Karkosik, który - jak sam twierdzi - pojawił się na parkiecie z milionem dolarów.

Wycena spółek na giełdzie ma niekiedy niewielki związek z ich tzw. fundamentalną wartością. W czasach kryzysu wartość akcji spada czasem tak bardzo, że całą spółkę można kupić za ułamek wartości jej majątku. Takie właśnie firmy lubi Roman Karkosik.
Pierwszy atak

Pierwszym celem był Impexmetal, jedna z PRL-owskich central handlu zagranicznego. Impexmetal handlował metalami, a w połowie lat 90. intensywnie kupował też firmy z branży hutniczej. W czerwcu 1997 r. wszedł na giełdę; jego akcje sprzedawano po 36 zł. Potem, zwłaszcza po kryzysie rosyjskim, kursy zaczęły spadać i w październiku 1998 r. można było już je kupić za 9,5 zł. Taka cena odpowiadała zaledwie 30 proc. wartości księgowej firmy. Majątek wart złotówkę można było więc kupić za 30 groszy.

I właśnie wtedy świat usłyszał pierwszy raz o Romanie Karkosiku. W grudniu 1998 r. ogłosił, że ma ponad 6 proc. akcji Impexmetalu. - Wychodziłem z założenia, że jeśli jakaś spółka notowana jest na giełdzie po 20 - 30 proc. jej wartości księgowej, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że spadnie jeszcze niżej - twierdzi Karkosik. Kupno pakietu Impexmetalu kosztowało go 6,5 mln zł. Główne skrzypce w spółce odgrywali wówczas dwaj zachodni inwestorzy: Nomura i Templeton. Karkosik nie miał szans na jej przejęcie i w lipcu 1999 r. sprzedał akcje z zyskiem.
Analitycy doradzili Boryszew

To, co nie wyszło z Impexmetalem, wkrótce udało się z Boryszewem. Akcje producenta legendarnego płynu Borygo były również mocno niedowartościowane. W sochaczewskiej spółce pojawił się jednak inny inwestor Józef Hubert Gierowski. Obydwaj z Karkosikiem dokupywali akcje. Ostatecznie jednak kontrolę nad spółką przejął w maju 1999 r. Karkosik.

Tuż po tej transakcji Gierowski, obecnie ścigany listem gończym, wypowiadał się nieprzychylnie o konkurencie. Karkosik był znacznie łagodniejszy. - Dogadaliśmy się i Hubert sprzedał mi akcje - mówił, gdy pięć lat temu pytaliśmy go o kulisy transakcji. Można szacować, że pakiet ponad 10 proc. akcji Boryszewa kupionych od Gierowskiego kosztował Karkosika około 4 mln zł.

Niebawem Boryszew zaczął skupować akcje Huty Oława. Wykorzystywanie kapitałów przejętych spółek do przejmowania następnych niedoszacowanych firm to kolejny element strategii inwestycyjnej Karkosika. Dzięki temu może w ekspresowym tempie powiększać grupę kapitałową.

Przy okazji Karkosik potwierdził wówczas, że korzysta z pomocy doradców. Zarzekał się, iż zanim kupił Oławę, nie wiedział nawet, jak tam dojechać. Jak trafił właśnie na tę firmę? - Poprosiłem analityków o wytypowanie listy spółek do potencjalnego przejęcia. Po przeanalizowaniu liczb wybrałem Oławę - odpowiada.

Wygląda na to, że w poszukiwaniu atrakcyjnych celów inwestycyjnych analitycy Karkosika przemierzali w 1999 r. dorzecze górnej Odry. Poza Oławą zainteresowali się bowiem odległą o zaledwie 30 kilometrów Garbarnią Brzeg. Inną spółką, w której pojawił się Karkosik, był Skotan ze Skoczowa. Podobnie jak Brzeg zajmował się garbowaniem skór: w tamtych czasach ta dziedzina również nie interesowała inwestorów. Na początku 2000 r. większość fascynowała się Internetem.

W sierpniu 2000 r. Roman Karkosik z rodziną, żoną Grażyną Wandą i bratem Mirosławem, przejęli kontrolę nad Garbarnią. Firma przynosiła *wówczas straty, ale posiadała realny majątek. Na każdą jej akcję przypadało - po odjęciu długów - 11,3 zł czystego majątku. Akcje na giełdzie były dwukrotnie tańsze.

Podobnie było ze Skotanem. Z jego raportów wynika, iż we wrześniu 2000 r. wartość księgowa jednej akcji wynosiła 35,37 zł. Tymczasem na giełdzie wyceniano ją na 11,5 zł, czyli mniej nawet, niż przypadająca na nią wartość czystej gotówki należącej do spółki.

Kto był analitykiem Karkosika? Dziś wiadomo, że z pewnością był nim Rafał Jankowski z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA. Po ostatniej emisji akcji Boryszewa przeprowadzanej przez CDM Pekao Jankowski przeszedł oficjalnie do grupy Karkosika. Boryszew zatrudnił także innego analityka CDM Pekao Wojciecha Palukiewicza, który wcześniej przygotował bardzo trafny raport o sochaczewskiej spółce.
Grupa rozrasta się

Przejęcia Boryszewa, Oławy, Brzegu i Skotanu to jednak małe operacje w porównaniu z tym, co stało się później. Na celowniku Karkosika znalazła się toruńska Elana, jedna z największych firm na Pomorzu, producent m.in. włókien z tworzyw sztucznych oraz granulatów PET do produkcji butelek.

W połowie lat 90. Elanę włączono do powszechnego programu prywatyzacji. Jej największym akcjonariuszem stał się NFI Fortuna, który wraz z innymi NFI kontrolował 60 proc. jej akcji. Elana była ogromną firmą, zatrudniającą pięć tysięcy osób i dysponującą gigantycznym majątkiem. Jej roczne obroty przekraczały pół miliarda złotych. W 1997 r. wartość kapitałów własnych firmy wynosiła 284 mln zł. Słabością Elany - podobnie jak innych postsocjalistycznych molochów - były rozdmuchane koszty.

Jeszcze w 1997 r. Elana miała 9,4 mln zł zysku operacyjnego. Rok później - już 6,4 mln zł straty operacyjnej, a w 1999 r. 73,9 mln zł straty netto. Firma musiała zaciskać pasa i zwalniać pracowników. Aby utrzymać się na powierzchni, zaciągała kredyty i prawie otarła się o bankructwo.

Obolała i odchudzona Elana stała się łakomym kąskiem dla Karkosika. Wiedział dobrze, że wartość firmy jest znacznie większa niż wynikałoby to z bieżącej sytuacji finansowej. Produkowała wyroby, na które był popyt i nie miała przy tym poważniejszych konkurentów. W spółce było oprócz tego wiele możliwości dalszej redukcji kosztów, czyli czegoś, na czym Karkosik zna się bardzo dobrze.

W styczniu 2001 r. NFI Fortuna oraz inne NFI sprzedały wszystkie akcje Elany grupie Karkosika. Za 60 proc. udziałów w firmie - której sam majątek po odjęciu długów wart był ponad 120 mln zł - Karkosik zapłacił 26,8 mln zł. W rzeczywistości z własnej kieszeni inwestor wyłożył tylko około 7 mln zł. Pozostałe akcje kupiły kontrolowane przez niego Boryszew i Oława.

Z perspektywy widać, że moment wejścia był niemal idealny. Elana miała już za sobą część bolesnej restrukturyzacji. Widać to było po jej wynikach. W 2000 r. miała 534,3 mln zł przychodów i 3,5 mln zł zysku operacyjnego. Stratę netto udało się ograniczyć do 17,3 mln zł. W dodatku Karkosik odzyskał wkrótce osobiste pieniądze zainwestowane w Elanę. Akcje odkupiły od niego oczywiście Boryszew i Oława. W 2002 r. grupa Karkosika kupiła kolejny pakiet akcji Elany, tym razem od skarbu państwa. Do pełnej kontroli nad firmą konieczne było jeszcze tylko przejęcie akcji pracowniczych. W lutym 2003 r. zdecydowano o przymusowym wykupie walorów od 1669 osób, które dostały taką samą cenę jak państwo i fundusze, czyli 3,53 zł za akcję.

Za 100 proc. akcji Elany grupa Karkosika zapłaciła ostatecznie niespełna 42,4 mln zł. Był to znakomity interes. W zeszłym roku - jak wynika z raportu Boryszewa - zysk netto Elany wyniósł 41,9 mln zł, a przychody ze sprzedaży 890 mln zł.
Powrót do Impexmetalu

W latach 2001 - 2002 polska gospodarka ma się kiepsko. Akcje spadają, a na giełdzie na konferencjach prasowych pojawia się średnio po trzech dziennikarzy. W połowie 2002 r. akcje grupy Impexmetalu - dwa lata wcześniej wyceniane na 30 zł - można kupić nawet po 6 zł. To okazyjna cena, bo ich wartość księgowa wynosi 36,55 zł.

W sierpniu 2004 r. wychodzi na jaw, że Karkosik ma prawie 10 proc. akcji Impexmetalu. Swoje pakiety sprzedają mu Nomura i Franklin Resources (Templeton). Walory Impexmetalu skupuje też Boryszew i Elana. Wkrótce okazuje się, że Karkosik jest bliski przejęcia metalowego holdingu. W styczniu 2005 r.dopina swego - skarb państwa, choć niechętnie, godzi się na sprzedaż 31,5 proc. akcji.

Rozrastający się holding Karkosika włada aktywami wartości 1,2 mld zł. Grupa Impexmetalu kontroluje m.in. Hutę Aluminium Konin oraz wrocławski Hutmen, zajmujący się produkcją wyrobów z miedzi. W maju Impexmetal informuje o pomyłce w raporcie grupy kapitałowej za I kwartał tego roku. Błąd dotyczy wartości kapitałów własnych. Okazuje się, że zamiast 148,8 mln zł majątek grupy po odjęciu wszystkich zobowiązań wynosi 813 mln zł.

Prezesem Impexmetalu zostaje Sławomir Masiuk, zaufany człowiek Karkosika. Zna spółkę jak własną kieszeń, bo pracował w niej przez kilkanaście lat do 1999 r. Karkosik docenia menedżerów. Pracuje dla niego m.in. Krzysztof Sędzikowski, dawniej m.in. prezes KGHM, NFI Hetman, Grajewa i Świecia. Wcześniej prezesem Elany był Marek Mroczkowski, dawniej m.in. dyrektor finansowy PKN Orlen oraz prezes Polkomtelu. Osobną kategorią "ludzi Karkosika" są osoby, które zrobiły karierę w jego firmach. Należy do nich m.in. Małgorzata Żarecka-Piątkowska, która w latach90. zaczynała jako asystent do spraw organizacyjno-finansowych w firmie Karo-Roman Karkosik w Czernikowie (założonej przez Karkosika jeszcze przed wejściem w inwestycje giełdowe).

Dzięki wiedzy swoich menedżerów Karkosik doskonale orientuje się w sytuacji wielu dziedzin gospodarki. W niedawnej rozmowie z "Parkietem" nie wykluczył inwestycji w PKN Orlen. Z pewnością nie teraz, bo "jest za drogi". - Jak spadnie cena ropy, spadną zyski, ostatnio w istotnej części jednorazowe, a dojdą problemy restrukturyzacji operacyjnej i finansowej Unipetrolu, to liczę na atrakcyjniejszą cenę akcji.

Na razie Karkosik interesuje się branżą hutniczą. Kontrolowana przez niego spółka Alchemia (dawna Garbarnia Brzeg) została niedawno dokapitalizowana majątkiem upadłej Huty Batory. Karkosik kupił go od syndyka za ponad 100 mln zł.
Kup pan Boryszew

Jest czerwiec 2000 r. Spotykam się z Karkosikiem w warszawskim Marriotcie. Nie godzi się na nagrywanie ani robienie zdjęć. Rozmowa jest ciężka. Karkosik mówi urywanymi zdaniami i ciężko połapać się, o co mu chodzi. Ma ziemistą cerę, wygląda na człowieka w stanie przedzawałowym. Podtrzymując konwersację schodzę na temat samochodów. Tu się rozumiemy doskonale. Trudno się nie zgodzić z poglądem, że po Polsce lepiej nie jeździć "sześćsetą" (mercedes), bo kradną i człowiek rzuca się zbytnio w oczy.

W końcu jednak Karkosik przechodzi do rzeczy. - Wiem, że ciężko jest zaufać prywaciarzowi, ale osobiście kupiłbym Boryszew. Kiedyś akcje będą kosztować ponad 20 zł.

- Przecież niedawno był split - zauważam (w styczniu 2000 r. każdą "starą" akcję Boryszewa podzielono na pięć nowych). - To nieważne, liczy się cena - twierdzi Karkosik.

Akcje Boryszewa kosztowały wówczas 7 zł. Potem podzielono je jeszcze na 10 części, ale i dziś na giełdzie kosztują 20 zł. Karkosik nie kłamał.


Czy jednak warto kupować w ciemno akcje wszystkich jego spółek? Nie warto. - Karkosikowi zależy zawsze na tym, aby kurs akcji którejś z jego firm zyskiwał - twierdzi jeden z rozmówców "Rz". Nie dotyczy to wszystkich kontrolowanych spółek. Najlepszą inwestycję stanowi ta, pod zastaw akcji której biznesmen wziął kredyt.

Analizując różne publiczne wypowiedzi Karkosika na temat jego interesów, nie natknęliśmy się na kłamstwa. Gdy zadawano niewygodne pytanie dotykające istoty biznesu, woli nie odpowiadać lub odpowiada wymijająco. Dobrze wie, że inwestorzy giełdowi nie lubią kłamców, wyznając zasadę: - Oszukałeś mnie raz, to nigdy więcej mnie nie oszukasz.
W Czernikowie mówią

Roman Karkosik wolałby pozostać anonimowy, choć zdaje sobie sprawę, że jako jeden z najbogatszych Polaków nie ma na to szans. Rozgłos powoduje, że każda jego transakcja jest analizowana. Niektóre jego decyzje są dziwne. Np. nie wiadomo, dlaczego liczący się z każdym groszem Karkosik zgodził się wpłacić 1,5 mln zł kaucji za wypuszczenie kilka lat temu z aresztu bydgoskiego biznesmena Mirosława Stajszczaka. Ani dlaczego poręczył za mającego również kłopoty z prawem kapitana Marka K., funkcjonariusza bydgoskiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa.

- Unikam mediów - twierdzi Roman Karkosik. Dlaczego? - Bo nic dobrego z tego nie wynika. W każdym artykule o mnie są przekłamania.

W Czernikowie, przy drodze nr 10 między Toruniem i Lipnem, wszyscy znają Karkosika. Mało kto rozumie jednak sposób, w jaki został miliarderem. - Nie wiadomo, jak jest bogaty. Ludzie mówią, że nabrał dużo kredytów - mówi pani z zajazdu Europa. Zajazd należał kiedyś do brata Karkosika, Mirosława. Rodzina sprzedała go ponad dwa lata temu.

- To byli zwyczajni ludzie. Chłopcy zawsze kombinowali, na czym by tu zarobić - mówi starsza pani, z którą rozmawiam na cmentarzu przy grobie Jana Karkosika, ojca Romana i dwóch jego braci.

Do dziś zresztą Karkosik często w interesach współpracuje z rodziną. W radach nadzorczych jego firm poza nim i żoną są co najmniej trzy osoby o jego nazwisku.

Roman Karkosik przeniósł się parę lat temu do bliskiej Czernikowa miejscowości Kikół, gdzie zamieszkał w zabytkowym pałacu Zboińskich. Jego pasją jest ogród i kwiaty.

Choć w maju skończył dopiero 54 lata, mówi, że w zasadzie jest już na emeryturze. Mimo tego nadal chce działać w biznesie. Niebawem chce kupić kolejny "zakładzik". - Może trochę z nudów podejmuję te działania - przyznaje w rozmowie z "Rz". O szczegółach mówić nie chce. Ujawnia jedynie, że będzie to spółka z branży, w której działa, bo tę branżę już dobrze zna.
Jarek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Sponsored Links
Welcome
Nie możesz zobaczyć dalszych wiadomości, proszę zaloguj się rejestracja.
Odpowiedz

Tagi
historia, roman karkosik


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Skocz do Forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:28.


Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Copyright ©2006-2017, GPWinfo S.A.


REKLAMA
Forum Toruńskie - www.forumtorun.pl
Inżynieria Środowiska BLOG